VATowska karuzela

13 lipca 2018, godz. 11:13, 713 wyświetleń  

A A A

Premier Mateusz Morawiecki chwalił się ostatnio na arenie międzynarodowej skuteczną walką z wyłudzeniami podatku VAT. Bez wątpienia należy się za to pochwała. Jednak problem w tym, że jego rząd sam wspiera firmy nie płacące w Polsce podatków.

„Wpływy z tytułu uszczelniania podatków wyniosły 40 mld zł” stwierdził w sejmowym wystąpieniu Mateusz Morawiecki. Nawet jeżeli pominąć fakt, że liczba ta jest trzykrotnie zawyżona, to i tak Rada Ministrów poczyniła wiele w kwestii ograniczania wyłudzania podatku VAT. Polski rząd zebrał w tej kwestii dobre noty nawet na arenie międzynawowej. Komisja Europejska chwali polski rząd za działania przeciw wyłudzeniom podatku VAT, a ministerstwo finansów - nieoficjalnie - zadeklarowało gotowość do poparcia wszystkich pomysłów Komisji zmierzających do uszczelniania luki w poborze VAT na poziomie europejskim. Ma powstać też sejmowa komisja śledcza, która ma zbadać wyłudzenia podatku. Wszystko wygląda dobrze dopóki nie spojrzymy na to kto i ile podatków płaci w Polsce.

Brak logiki najbardziej widoczny jest na rynku alkoholi, na którym dużą rolę odgrywa zagraniczny kapitał. Akcyza na wódkę wynosi 57%, w przypadku wyrobów na bazie wódki jest to 28,6 procent. Najmniejszą akcyzą, 16%-tową obłożone jest piwo. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie fakt, że rynek piwa jest niemal całkowicie zdominowany przez zagraniczny kapitał. Największe browary Browary Lubelskie Perła, Browar Żywiec, Lech Browary Wielkopolski w Poznaniu, Browar Książęcy w Tychach i Dojlidy w Białymstoku należą do zagranicznego kapitału. Oznacza to, że wielkie, międzynarodowe korporacje wpłacają do polskiego budżetu najmniej wpływów z akcyzy (o ile w ogóle to robią). Natomiast mali, lokalni wytwórcy są ścigani przez administracje państwową o czym mogliśmy się przekonać podczas Dzikowskiego Festiwal Nalewek w Tarnobrzegu. Podczas jego V edycji funkcjonariusze Służby Celnej zabronili części wystawców udziału w wydarzeniu. Podobna sytuacja miała miejsce na Festiwalu Smaku w Grucznie gdzie Skarbówka wystawiła 18 mandatów na łączną kwotę... 4 tysięcy złotych.

Innym przykładem nieodpowiedniej polityki może być kwestia elektromobilności, która jest jednym ze sztandarowych projektów rządu. Mateusz Morawiecki ogłosił Plan Rozwoju Elektromobilności, który zakłada pojawianie się na polskich drogach miliona samochodów elektrycznych. W tym celu rząd uruchomił specjalne dopłaty i zwolnienia z podatków dla osób, które zakupią samochód elektryczny. Równolegle rząd powołał spółkę Electromobility Poland, której zadaniem jest wykreowanie polskiego, samochodu elektrycznego. Czy z ewentualnymi dopłatami nie należałoby poczekać do czasu powstania polskiego samochodu? W innym przypadku Polacy mogą zacząć kupować pojazdy od firmy Mercedes, którą Premier Mateusz Morawiecki sam zwolnił z płacenia podatków w Polsce.

Po mimo wielu obietnic i deklaracji, najprawdopodobniej wszystko zostanie po staremu. Mali i średni przedsiębiorcy będą maksymalnie drenowani przez Państwo, a Państwo będzie drenowane przez zagraniczny kapitał.