Rolnicy mają dość

24 września 2018, godz. 08:31, 78 wyświetleń  

A A A

Brak kompetencji wśród urzędników i piętrzące się problemy uderzające w interesy rolników przekładają się na buntownicze nastroje. Ich presja musi być skuteczna, jeżeli doszło do zmiany na stanowisku ministra rolnictwa.

To już kolejny sezon, w którym plony niszczeją na polach. Rolnicy nie zamierzają zrywać owoców ponieważ ich wysiłek kompletnie nieopłacalny. Ceny oferowane w skupie są zatrważająco niskie, a w porównaniu z cenami owoców lub przetworów owocowych w sklepach to już kompletny absurd. Wzrost płacy minimalnej i rekordowo niskie bezrobocie sprawiają, że chętnych do sezonowej pracy przy zbiorach owoców jest znacznie mniej niż w ubiegłych latach. Przez co wymagania stawiane przez pracowników są wyższe. Niestety, wzrost płac nie idzie w parze ze wzrostem cen w skupach owoców. Ceny są tak niskie, że sprzedaż surowca nie rekompensuje wydatków na zbiór, przechowywanie i transport owoców oraz utrzymanie pracowników. Kolejnym dużym problemem jest niekontrolowany import warzyw i owoców. Co gorsza sprowadzane z zagranicy surowce często sprzedawane są jako polskie, co dodatkowo utrudnia prace polskim rolnikom. Na szczęście nowe władze Ministerstwa Rolnictwa zobligowały sprzedawców do informowania konsumentów o faktycznym kraju pochodzenia warzyw i owoców. Dzięki temu podczas zakupów nie będziemy już wprowadzani w błąd i będziemy mogli dokonać świadomego wyboru.

Kolejnym nierozwiązanym problemem jest wirus afrykańskiego pomoru świń, który stale rozprzestrzenia się po Polsce. Kolejne obszary naszego kraju są wyłączane z handlu międzynarodowego. Między innymi dlatego droga do Azji jest dla polskiej wieprzowiny zamknięta, choć tylko teoretycznie. Polska wieprzowina, tak jak wiele innych produktów, trafia na globalne rynki przez Niemcy, które są głównym partnerem handlowym Polski. Wielu przedsiębiorców świadomie decyduje się na sprzedaż swoich towarów pod szyldem niemieckiego dystrybutora, bo w ten sposób są w stanie dotrzeć do znacznie większej grupy odbiorców.

Kolejnym powodem do niepokojów jest opieszałość urzędników. W wyniki takich działań rolnicy nie otrzymywali dopłat na zakup sprzętu rolniczego, co negatywnie odbiło się na kondycji producentów maszyn rolniczych. Wiedząc, że zagwarantowane są środki unijne na zakup sprzętu rolniczego, firmy z branży rolniczej zwiększyły produkcję by sprostać zapotrzebowaniu. Niestety, urzędnicy nie uporali się z rozpatrywaniem wniosków przez co wyprodukowany sprzęt zalegał w magazynach narażając przedsiębiorców na duże straty.

To przykłady decyzji i działań urzędników, które powodują niezadowolenie rolników. Na ich lidera wyrasta Michał Kołodziejczak, założyciel Unii Warzywno-Ziemniaczanej, która od kilku miesięcy skutecznie protestuje przeciwko działaniom Ministerstwa Rolnictwa.