Brak rekomendacji zmian ws. ograniczenia handlu w niedziele

03 kwietnia 2019, godz. 11:27, 126 wyświetleń  

A A A

Dziś Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii poinformowało, że nie rekomenduje zmian ws. ograniczenia handlu w niedziele. Co na to biznes? Komentarz Jakuba Sobczaka, eksperta sektora Handlu i Usług, DNB Bank Polska S.A.

Stopniowo wprowadzany zakaz handlu w niedzielę miał przyzwyczaić konsumentów do braku możliwości zrobienia zakupów w kolejne niedziele. Taki mechanizm nie sprawdził się, ale za to pokazał, gdzie znajduje się próg akceptacji społeczeństwa na zakaz handlu w niedzielę. Badania wskazują, że Polacy są w stanie zaakceptować dwie wolne niedziele w miesiącu. Tegoroczne 15 niedziel handlowych wywołuje już bardzo negatywne oceny konsumentów, które z pewnością zradykalizują się jeszcze bardziej, biorąc pod uwagę, że w przyszłym roku tylko w ciągu siedmiu niedziel w roku będziemy mogli zrobić zakupy.

Handel to bardzo ważny element naszej gospodarki, który od wieków rządzi się dość prostymi regułami podażowo-popytowymi. Zdecydowana większość ingerencji legislacyjnych wpływająca na ten rynek, a nie dotycząca praw konsumenckich – w znaczący sposób osłabia tę gałąź gospodarki. Efekty wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę bardzo dobrze pokazują, że teoretyczne założenia w zasadzie nie spełniły się, a nawet przyniosły odwrotny od oczekiwanego efekt.


Handel to gałąź gospodarki, która nie potrzebuje głębokich regulacji, a w szczególności zakazów i nakazów. Dotychczasowe rezultaty wyraźnie wskazują, że bardzo trudno jest przewidywać następstwa uchwalanego prawa, a eksperymentowanie przynosi negatywne efekty gospodarcze.

Za nami już rok i 32 niedziele, w ciągu których nie mogliśmy zrobić zakupów. Nie spełniły się czarne scenariusze prezentowane przed wprowadzeniem nowego prawa, ale także można już stwierdzić, że nie przyniosło ono założonych efektów. Inne rozwiązania dające efekt „wolnych niedziel" dla pracowników zatrudnionych w handlu wprowadzone do Kodeksu Pracy, byłyby dużo mniej odczuwalne dla gospodarki oraz lepiej odbierane przez konsumentów