42 proc. Polaków bardzo obawia się, że konflikt w Ukrainie będzie miał wpływ na ich codzienne życie

28 kwietnia 2022, godz. 08:33, 15 wyświetleń  

A A A

Wraz z powszechnie polepszającą się sytuacją covidową, od początku tego roku coraz wyraźniej poprawiały się też nastroje konsumentów, deklarujących mniejsze obawy w różnych obszarach codziennej aktywności. Dynamikę tego trendu wyhamowała napaść Rosji na Ukrainę.

Jak wynika z przeprowadzonej pod koniec marca edycji badania Global State of the Consumer Tracker, opracowanego przez firmę doradczą Deloitte, zaledwie 4 proc. ankietowanych Polaków nie obawia się, że wojna będzie miała wpływ na ich codzienne życie. Jednocześnie pytani wyraźnie spodziewają się związanego z nią wzrostu cen. Na wysokim poziomie utrzymują się też wskazania dotyczące niepokoju w zakresie sytuacji politycznej.

29. odsłona Global State of the Consumer Tracker została przeprowadzona pod koniec marca 2022 r. i jest to pierwsza fala badania, w której padły bezpośrednie pytania o nastroje respondentów wyrażone po ataku Rosji na Ukrainę. Już we wcześniejszej ankiecie, przeprowadzonej na przełomie lutego i marca, badani najczęściej jako powód do zaniepokojenia wymieniali sytuację polityczną – tak wskazywało wtedy 73 proc. ankietowanych Polaków, a niepokoje społeczne wymieniała ponad połowa (55 proc.). Miesiąc wcześniej, po 55 proc. wskazywało na politykę i sferę finansów. W ostatnim badaniu, z końca marca – obawy o sferę polityczną nieco zmalały, do 69 proc., a w okolicy połowy wskazań oscyluje obszar finansowy (52 proc.) i społeczny (47 proc.). 

Jak wynika z badania Deloitte, wybuch wojny w Ukrainie jest bardzo wyraźnie postrzegany jako zdarzenie potencjalnie wpływające na codzienne życie ankietowanych w Polsce. Tylko 4 proc. pytanych jest przeciwnego zdania, a niewiele więcej niż jeden na dziesięciu (11 proc.) jest tym delikatnie zaniepokojony. 26 proc. respondentów ocenia, że trochę ich to martwi, a 17 proc. – że umiarkowanie. Najczęściej pada jednak odpowiedź wskazująca na bardzo poważne obawy dotyczące rozwoju wypadków w Ukrainie i ich konsekwencji – tak zadeklarowało 42 proc. pytanych. 

Te ogólne niepokoje przekładają się na bardzo konkretne wskazania obszarów, gdzie konsumenci uważają, że będą odczuwać konsekwencje wojny. Ankietowani spodziewają się ich największego wpływu na ceny paliw na stacjach benzynowych (68 proc.) oraz na możliwość ogrzewania domów (61 proc.). 56 proc. wymienia ceny produktów spożywczych, a 45 proc. – mediów. Co trzeci badany (36 proc.) z powodu wojny odkłada na później większe zakupy, a niewiele mniej (31 proc.) spodziewa się ograniczonej dostępności niektórych towarów. Zdecydowanie najczęściej sferą, na którą w ocenie badanych w ogóle nie ma wpływu tocząca się wojna, są plany podróży międzynarodowych respondentów – tak uważa 27 proc. z nich. 

Mniej obaw inflacyjnych w Polsce

Badanie Deloitte pokazuje, że kolejny miesiąc z rzędu utrzymuje się ogólnoświatowy trend rosnących obaw dotyczących inflacji. Od końca zeszłego roku odsetek takich deklaracji wzrósł o 7 p.p., do 75 proc. Co ciekawe, ta tendencja wygląda inaczej w odpowiedziach ankietowanych z Polski. W poprzednim miesiącu aż 83 proc. badanych wskazujących, że martwią się rosnącymi kosztami codziennego koszyka zakupowego, ponownie plasowało Polskę w trójce państw z największymi obawami inflacyjnymi – obok RPA i Hiszpanii, gdzie tak wskazało po 86 proc. pytanych. Na koniec marca jednak, o ile w każdym z tych dwóch państw odsetek wzrósł o 2 p.p., to w Polsce spadł o 3 p.p. (do 80 proc.). Do pierwszej trójki weszła natomiast Irlandia, gdzie martwiących się cenami przybyło aż o 6 p.p., do 86 proc. Przeciwne nastroje wyrażają zaś ankietowani z Chin (51 proc.) i Japonii (56 proc.) – w obu przypadkach poprawa o 3 p.p. O 2 p.p., do 57 proc. pogorszyły się natomiast deklaracje z Korei Płd. 

– Biorący udział w badaniu Deloitte w Polsce wskazywali też powody rosnących cen i najpowszechniejsze było przekonanie, że skala podwyżek jest zdecydowanie zbyt wysoka względem inflacji i że sprzedający wykorzystują sytuację do zwiększa własnych przychodów. Tak odpowiedziało 58 proc. pytanych. Dwukrotnie mniej oceniło, że firmy dzięki podwyżkom pokrywają tylko własne rosnące koszty. Z drugiej strony, ciekawie wygląda deklarowany przez ankietowanych w Polsce spadek odsetka obawiających się inflacji – mówi Przemysław Szczygielski, partner, lider sektora finansowego i zarządzania ryzykiem oraz doradztwa regulacyjnego dla sektora finansowego, Deloitte w Polsce.

Mniejsze obawy covidowe 

Wyniki badania Deloitte wyraźnie pokazują, że w obszarze światowych nastrojów konsumenckich ankietowani kolejny miesiąc z rzędu deklarowali poprawę, choć poszczególne wskazania nie rosły tak wyraźnie jak w poprzednim miesiącu. Na koniec lutego największy wzrost nastąpił w zakresie braku obaw podczas osobistego udziału w wydarzeniach masowych – do 50 proc., czyli o 9 p.p. więcej względem wcześniejszej ankiety. W ostatnim badaniu, z końca marca, to wskazanie zyskało kolejne 3 p.p. 

Lepsze odpowiedzi dotyczą też pozostałych badanych kategorii. Do 65 proc., także o 3 p.p., wzrosło poczucie bezpieczeństwa podczas wizyt w restauracjach, po dużym skoku na koniec lutego – wtedy odsetek tak deklarujących skoczył o 7 p.p. Korzystanie z usług osobistych za bezpieczne uważa 63 proc. badanych (w górę o 2 p.p. na koniec i o 7 p.p. na początku lutego). O kolejny punkt procentowy podniosły się oceny dotyczące robienia zakupów w sklepach stacjonarnych (do 68 proc., po skoku o 7 p.p. w poprzednim miesiącu), a w przypadku zatrzymywania się w hotelach był to wzrost o 3 p.p. (do 63 proc.). Choć w przypadku podróżowania samolotem nastroje poprawiły się w dwa miesiące o 9 p.p., to nadal jest to jednak kategoria aktywności ciesząca się najmniejszą dozą zaufania – bezpiecznie czuło się w tym przypadku nadal poniżej połowy ankietowanych (49 proc.). 

Latanie samolotem również w Polsce wiązało się z najpowszechniejszym poczuciem niepokoju – tak mówiło prawie dwie trzecie ankietowanych (60 proc.), a w ciągu miesiąca oceny na temat tej aktywności poprawiły się o 6 p.p. W innych badanych kategoriach nastroje także się poprawiały, a najmniejsze obawy związane są z wizytą w restauracji, gdzie 66 proc. respondentów czuje się bezpiecznie i jest to wzrost o 7 p.p. w ciągu miesiąca i aż o 19 proc. od końca zeszłego roku.

– Pod wieloma względami znaleźliśmy się w sytuacji analogicznej do tej obserwowanej dwa lata temu, w momencie wybuchu pandemii COVID-19 – społeczeństwo doświadcza rosnącej niepewności i musi radzić sobie z bardzo dynamicznie zmieniającą się sytuacją, której długofalowych skutków nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Musimy mieć świadomość, że wojna tocząca się za naszą wschodnią granicą ma wpływ na wszystkie aspekty życia, także wybory konsumenckie czy deklarowane poczucie zagrożenia w różnych obszarach codziennej aktywności. Stąd zapewne to wyhamowanie tak wyraźnie rosnącego wcześniej poczucia bezpieczeństwa – mówi Anita Bielańska, dyrektor w dziale konsultingu, liderka Consumer Industry w Deloitte.